Horrory czy lektury?
Odrobina strachu jeszcze nikomu nie zaszkodziła Najprostsza i najmniej odkrywcza z typów literatury. Jest bardzo schematyczne i mało oryginalne. Od wieków ludzie przekazywali sobie opowieści o duchach, nawiedzonych dworach. Kulminacja, jak to zwykle było, nastąpiła w Średniowieczu. Bardowie, na równi z opowieściami o miłości, opowiadali bajki o potworach grasujących w lasach. Jednym z częstych bohaterów był diabeł i demony. Pełni wiary i odwagi rycerze walczący z potwornymi smokami. Oczywiście wszystko kończyło się dobrze, zło zostało zwyciężone. Później idea horroru została przekazywana w niezmienionej formie, by powrócić wraz z Frankensteinem w XIX wieku. Wtedy pojawiły się nowe okoliczności wykorzystywane w celu budowania napięcia. Miejscem akcji stało się ponure zamczysko położone na wzgórzu, z dala od siedzib ludzkich albo górujące nad wioską. Cmentarze czy opuszczone kościoły. Zawsze horrorowi towarzyszą ciemności, burza, błyskawice i gromy. Często pojawiają się potwory, demony, psychopatyczni mordercy. Co ciekawe, nie zawsze horrory musiały się dobrze kończyć, często kończyły się źle, gdzie zło triumfowało a wszyscy pozytywni bohaterowie ginęli, będąc pokonanymi przez rzeszę przeciwników. Bolączka każdego ucznia Na temat lektur w polskim systemie nauczania można napisać rozprawę doktorską. Jest to mieszaniną książek z różnych okresów. Są to książki trudne, niejednokrotnie nieprzeznaczone dla młodego czytelnika. Najtrudniejsze książki są z okresu pozytywizmu. Poruszają problemy społeczeństwa, niesprawiedliwych podziałów społecznych. Bieda, niedożywienie i niemożliwość spełniania marzeń jest na porządku dziennym. Poruszane są także problemy przesądów (Antek -siostrę głównego bohatera upiekli w piecu, wierząc że gorąco przepędzi chorobę). Dla dziecka jest nie zrozumiałe, dlaczego nie można nawet dotknąć skrzypiec, mimo że ma się talent (Janko Muzykant). Młody człowiek nie rozumie, dlaczego taka sytuacja miała miejsce i nauczyciele nie zawsze potrafią to wytłumaczyć w sposób obrazowy. Dla dorosłego problem jest zrozumiały – umie on myśleć w sposób złożony i rozumie czasy, jakie wtedy panowały. Nie można jednak generalizować. Na powieściach pozytywizmu jak W pustyni i w puszczy czy Quo vadis? wychowywały się całe pokolenia.
